26 komentarzy

  1. Kasia
    5 stycznia, 2020 @ 4:48 pm

    Piękna historia! <3

    Reply

  2. Paulina
    5 stycznia, 2020 @ 5:22 pm

    Historia naprawdę wspaniała, świetnie, że mogłaś zrobić tak jak czulas.

    Reply

  3. Kasia Stobiecka
    5 stycznia, 2020 @ 8:19 pm

    Nati kochana, to pierwszy opis porodu, który odważyłam się przeczytać od czasu mojego… Dziękuję Ci za to, że swoim spokojem i uśmiechem pokazujesz, że to może być piękne doświadczenke. Chociaż czytając czułam każdy Twój skurcz, ból i znane mi były wszystkie towarzyszące Ci uczucia to ogromnie się cieszę, że miałaś taki poród, na własnych zasadach. Kocham całą waszą rodzinkę i przesyłam tony miłości dla Was :*

    Reply

    • PUPINEK
      5 stycznia, 2020 @ 11:06 pm

      Dziękuję bardzo <3 I pamiętaj, że jestem do usług i do Twojej dyspozycji 🙂

      Reply

  4. Żyć nie umierać
    6 stycznia, 2020 @ 5:54 pm

    Naprawdę podziwiam Ciebie za ten poród. I gratuluję córeczki 🙂

    Reply

  5. Marta
    7 stycznia, 2020 @ 9:22 am

    Ale się popłakałam 🤭 gratulacje!!!

    Reply

  6. Biolet
    7 stycznia, 2020 @ 10:58 am

    A czy szycie odbywało się bez żadnego znieczulenia , i jak bardzo bolało ?

    Reply

    • PUPINEK
      7 stycznia, 2020 @ 11:11 am

      Ze znieczuleniem miejscowym. I i tak bolało, ja jestem nadwrazliwa na igły 😉

      Reply

  7. Life and chill
    20 stycznia, 2020 @ 9:40 am

    Wspaniała historia, czytałam z wielkim przejęciem. Oby każda z nas mogła te chwile przeżyć tak po ludzku jak Ty 🙂

    Reply

    • PUPINEK
      26 stycznia, 2020 @ 9:47 am

      Takie mam marzenie 😉

      Reply

  8. Roksana www.kopanina.pl
    26 stycznia, 2020 @ 10:53 am

    Natalia, gratulacje ! Córka, poród i własne warunki. Zrobiłaś to tak, jak chciałaś i czułaś, że dla Ciebie będzie najlepiej. Każda kobieta powinna mieć taką możliwość.

    Reply

    • PUPINEK
      2 lutego, 2020 @ 5:53 pm

      Dziękuję 😉 Dokładnie tak- każda kobieta powinna mieć możliwość wyboru 🙂

      Reply

  9. Marlena H.
    1 lutego, 2020 @ 4:24 pm

    Nie odważyłabym się na poród domowy, dlatego podziwiam. Rodziłam dwa razy w szpitalu i tam czułam się jakoś pewniej, o domowym nawet nie myślałam. 😊

    Reply

    • PUPINEK
      2 lutego, 2020 @ 5:52 pm

      No i właśnie o to chodzi – żeby wybrać w miarę możliwości miejsce w którym czujemy się pewnie:)

      Reply

  10. Po prostu MAMA
    2 lutego, 2020 @ 6:34 am

    Świetnie, że się udało. U mnie taki poród nie wchodzi w grę. Tylko szpital.

    Reply

    • PUPINEK
      2 lutego, 2020 @ 5:51 pm

      Najważniejsze żebyś była pod dobrą opieką i była świadoma własnych potrzeb <3

      Reply

  11. Justyna Dąbek
    2 lutego, 2020 @ 3:18 pm

    Nie zdecydowałabym się na poród w domu, poczucie bezpieczeństwa daje mi bliskość lekarzy i fachowa opieka w „razie czego”. Dobrze, że jest wybór i można rodzić tak, jak się czuje, jak jest najbardziej komfortowo. Gratuluję i cieszę się waszym szczęściem. A propos: też wyprowadziliśmy się na wieś. I to był strzał w dziesiątkę!

    Reply

    • PUPINEK
      2 lutego, 2020 @ 5:50 pm

      Dokładnie. Super jest mieć wybór i świadomość swoich potrzeb 🙂 my mieszkaliśmy całe życie na wsi/W małej miejscowości. Potem chwilę w mieście i to był koszmar i w końcu teraz mieszkamy już na TOTALNEJ WSI 😉

      Reply

  12. Karolina
    3 lutego, 2020 @ 3:22 pm

    Ja również nie odważyłabym się na poród w domu. Podziwiam odwagi.

    Reply

  13. Szczęśliwa Siódemka
    10 lutego, 2020 @ 10:03 am

    Przepiękny, cudowny opis. Najbardziej poruszyły mnie fragmenty, w których pisałaś o starszym synku, bo te emocje są mi bardzo bliskie. Ja tęskniłam za moim starszakiem jak dzika 🙂 Kiedy wróciłam z maleństwem, to od razu rzuciłam się go ściskać, malucha chwilowo zostawiłam tacie i dziadkom, żeby też się pozachwycali 😀

    Reply

  14. Aneta
    20 kwietnia, 2020 @ 7:56 am

    Choć nie rodziłam w domu, to mile wspominam ten czas

    Reply

  15. TosiMama
    30 kwietnia, 2020 @ 9:15 pm

    Piękna historia. U mnie pierwszy poród miał tak niespodziewany przebieg, że nie wyobrażam sobie, żebym kiedykolwiek zdecydowała się na poród w domu.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *