9 komentarzy

  1. tarapatka
    26 marca, 2020 @ 8:53 am

    Trzeba szukać sposobów na zapełnienie swojego czasu jak i dzieci. W dzisiejszych czasach mamy tyle możliwości, nawet w domu, że jest na to wiele sposobów 😉 W wielu punktach się z Tobą zgadzam. Jestem raczej pragmatyczką, trochę pedantką 😛 (chociaż to akurat nie zawsze ułatwia mi życie, wręcz przeciwnie 😛 ). Staram się być zorganizowana, chociaż to przy dziecku nie zawsze się sprawdza 😉 Chustowanie bardzo lubiłam, świetny wynalazek!

    Reply

  2. Marlena H.
    26 marca, 2020 @ 8:07 pm

    Punkt pierwszy u mnie kuleje. Jestem ambitna (nie wiem czy to zaleta u mnie czy wada), więc kiedy coś mi nie wyjdzie, czuję się niefajnie. Mam dwójkę maluchów w domu. Kiedy posprzątam, za chwilę jest to samo albo gorzej. Ciężko przy nich utrzymać porządek. Trochę mnie to frustruje i wtedy naprawdę myślę, że sobie nie radzę. Muszę nad tym odpuszczaniem popracować. 🙂

    Reply

  3. TosiMama
    27 marca, 2020 @ 8:23 am

    Na razie jeszcze się nie nudzimy. A tak naprawdę nie robimy niczego wyjątkowego. Mimo to dni mijają zaskakująco szybko.

    Reply

  4. Marta
    19 kwietnia, 2020 @ 11:00 am

    Muszę przyznać, że ja przy moich dzieciach naprawdę mam luz. Mają 7 i 2 lata, i większość dnia są w stanie bawić się same bez większych awantur 🙂 Największy problem mamy z nauką, bo jednak ze starszą trzeba usiąść, a młodsza bardzo chce uczyć się z nami 🙂 Dodam jeszcze, że jesteśmy same od rana do wieczora, a ja za dwa tygodnie rodzę trzeci raz 😀

    Reply

    • Natalia
      19 kwietnia, 2020 @ 11:53 am

      Cudownie <3 Gratuluję !! Jak Twój nastój przed porodem? 🙂

      Reply

  5. Justyna Dąbek
    19 kwietnia, 2020 @ 11:53 am

    Te fotki bałaganu to jak miód na moje serce! Cieszę się, że inni mają to samo 🙂

    Reply

  6. Agnieszka
    26 kwietnia, 2020 @ 10:19 am

    Moją złotą radą numer 1 jest odpuszczanie: sobie i dzieciom też. I jeszcze priorytety: co jest tak NAPRAWDĘ WAŻNE? A co można odpędzić ręką na potem?

    Reply

  7. Świat Toli
    2 maja, 2020 @ 7:20 pm

    Ja w czasie pobytu z dziećmi w domu nieustannie sprzątam i końca nie widać, a bałagan jak był, tak jest. Jedyne co, to ukwieciłam taras :).

    Reply

  8. Szczęśliwa Siódemka
    5 maja, 2020 @ 4:16 pm

    Ja też mam wrażenie, że sobie nie radzę. I nie sprzątam (no, czasami), nie prasuję, czasem nawet nie gotuję, tylko wspieram lokalną pizzerię 🙂 Nie spacerujemy, ale ratuje nas ogród, spędzamy w nim dużo czasu.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *